piątek, kwietnia 27, 2012

District Conference!!

Chyba kiedyś pisałam, że doświadczyłam mojego najlepszego weekendu wymiany, matko kochana przepraszam bardzo ale odwołuję, ponieważ 19-23.04.2012 był najcudowniejszym weekendem tej wymiany. W czwartek o 7 rano wylecieliśmy z Ketchikan aby o 5 po południu dotrzeń do Fairbanks. Mieliśmy masę zabawy, ponieważ wszystkie dzieciaki z South East leciały razem i bez opiekunów.
Dotarliśmy do Fairbanks o 5 po południu i oczywiście jak to Rotary nie ma czasu na nudę więc szybkie uściski ze wszystkimi wyieńcami i już byliśmy nierozłąćzni na cały weekend, ale wracając do naszego planu, to pojechaliśmy do hotelu rotarian (wymieńcy byli w hotelu oddalonym o 1,5 mili) aby ćwiczyć ceremonię flag, którą przedstawialiśmy następnego dnia o 7 30 rano. Jak się później okazało w naszym hotelu również przebywali hokeiści ze stanu Washington, którzy przyjechali grać z Fairbanks Ice Dogs. Nareszcie ze wszystkich naszych get-together-meetings na tym nareszcie mieliśmy czas wolny, który wykorzystaliśmy do każdej setnej sekundy na przebywanie razem !! Prezentacja flag wypadła bardzo dobrze, następnie pojechaliśy do centrum naukowego, aby uczyć się o Alasce, tundrze i okolicach Fairbanks, i  znów czas wolny na Uniwersytecie Fairbanks, kręgle, bilard, ping pong. Wielka niespodzianka, kiedy siedzieliśmy sobie w cafeterii pijąc smoothies, w jednym momencie Paweł spostrzegł polską flagę naszytą na plecku jednej ze studnetek, oczywiście jako, że wymiana ludzi zmienia wydarliśy się na cały campus "POLLSKKAA??!!" dziewczyna się odwróciła zdezorientowana a my jak opętani biegliśmy w jej stronę. Odbyliśmy miłą 5 minutową pogawędkę i co się okazało? Dziewczyna to łuczniczka w drużynie Fairbanks i uwaga: ZAWODNICZKA W POLSKIEJ OLIMPIJSKIEJ DRUŻYNIE STRZELECKIEJ, zakochana w Alasce po uszy! Coś niesamowitego, ale musieliśmy przyznać, że nasz polski w rozmowie naprawdę kuleje, ponieważ nawet między sobą ja i Paweł rozmawialiśmy po angielsku, bo wymieńcy wokól, bo łatwiej i z przyzwyczajenia. Następnego dnia w sobotę mieliśmy service project, w banku żywności. Niesamowite przeżycie w 7 osób ja, Paweł, Ilkka (Finlandia), Ellen i Camilla ( Dania), Nick ( Kyrgyhzstan) i Julius (Niemcy), dowoziliśmy paczki z żywnością ( zapakowane przez resztę wymieńców) do samochodów ludzi którzy musieli przyjść po te paczki, uśmiechy na ich twarzach po tym jak zapytaliśmy się ich po prostu "How are you?" były bezcenne. Po 5 godzinach wolontariatu, pojechaliśmy na bankiet rotary, a następnie wymieńcy po bankiecie na mecz hokeja!! Czuliśmy się dziwnie ponieważ kibicowaliśmy Fairbanks Ice Dogs, w końcu Alaska !! a w hotelu przebywaliśmy z hokeistami z przeciwnej drużyny którzy dodatkowo przegrali drugi mecz z rzędu.. ale cóż... bywa.. W niedzielę musieliśmy się popakować i wyjechać jednak czas który spędziliśmy razem zapamiętamy na zawsze i w tym momencie mamy zaplanowane spotkanie europejczyków po powrocie, oraz oczywiście odliczamy do naszej WEST COAST TOUR za 40 dni !!
















renifery







































Nasi hokejowi współlokatorzy





Zostało ostatnie dwa mieśiące na Alasce i będzie trzeba pakować się do domu, nie wiem jak ja się ogarnę ze wszystkimi moimi bambetlami ale trzeba będzie zacząć o tym myśleć... teraz pozostało wykorzystać ostatnie 70 dni jak najlepiej, przepraszam wszystkich za brak umiejętności pisaskich ale nie jest łatwo to wszystko ze sobą połączyć, łapię się nawet na tłumaczeniu zdań z angielskiego na polski, po 8 miesiącach ciągłego mówienia, pisania i myślenia w tym o to języku.
Do napisania !! Pozdrawiam wszystkich wytrwałych czytelników i dziękuję za maile, staram się odpisywać jak tylko znajduję czas i coś konkretnego do odpisania :)

a tu jesli kto ma ochote nasze 2 (z 50)  filmiki z lotniska

Sally to nasza Rotray Inbound Coordinator ( na samym końcu pośrodku)

                                              Ilkka mówił specjalnie z tak silnym akcentem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz