niedziela, lutego 26, 2012

42, senior night, koniec koszykówki

Pragnę podziękować wszystkim za głosy oddane na bloga, dzięki waszemu wsparciu "Rok na Alasce" jest na 42 miejscu najlepszych blogów o wymianie na świecie! Dziękuje!!! :)

Trzy tygodnie temu odbyło się wielkie "Wearable arts show", zasada jest tylko jedna zaprojektować i "zbudować" strój z czego się tylko da. Pomysłów i wykonań było wiele, mniej lub bardziej szalone robiły wielkie wrażenie. Od małych parasolek z drinków, po strzykawki, folie, pudełka oraz plastikowe żaluzje.








Dwa tygodnie temu odbył się ostatni mecz koszykowówki dziewcząt w "domu". Co roku podczas ostatniego meczu w domu, rozpoznani są wszyscy seniors grający w drużynie. Komentator wyczytuje nazwisko i dana osoba wychodzi na środek, dostaje prezent od drużyny, szkoły, oraz swoich przyjaciół i znajomych. Odczytywane są plany na przyszłość, rodzina, ulubione wspomnienie związane z koszykówką i ulubiony cytat trenera. Ja dostałam masę balonów, prezent od drużyny, szkoły, oraz kwiatki i prezent od moich znajomych.
Dodatkowo w podziękowaniu za wspieranie drużrny przez miasto i społeczność, zorganizowaliśmy pink night, aby uhonorować osoby, które zmarły, oraz te które wygrały walkę z rakiem piersi. Naszym gościem specjalnym byłą 14 letnia Holly, która wygrała swoją walkę z tą bezlitosną chorobą.

Tydzień temu odbył się już ostatni mecz na wyjeździe. Całą drużyną pofruneliśmy do Juneau, aby wygrać ostatnie rozgrywki w sezonie i tak zrobiłyśmy !! W ciągu tego krótkiego weekendu spotkałam się z moimi wymieńcami mieszkającymi w Juneau, Rike, Ilkka, Paweł oraz Jericho. Pierwszego dnia zaskoczyli mnie ponieważ przyszli na mecz z wymalowanymi literami na ciałach, składającymi się w moje imię, nie zwracając uwagi na konsekwencje kibicowania drużynie przeciwników :) Następnie zwiedziłam z nimi trochę Juneau i nim się obejrzałam 2 dni mineły w oka mgnieniu... ;( Ponieważ region południowo wschodni Alaski jest naprawdę duży, a każde miasto jest ulokowane na odzielnej wyspie, rywalizacje między szkolne są zawsze możliwością do 3-4 dniowej wycieczki. Latanie samolotami oraz podróżowanie statkami, co najmniej raz w miesiącu jest tu całkowicie normalne. A więc z Juneau do Ketchikan wracałyśmy statkiem, któremu rejs na naszej trasie zajmuje 36 godzin, a więc prawie dwa dni, które się niesamowicie dłużą, jeżeli nie ma się co robić, naszczęście lub nieszczęście w USA nauczyciele dbają o takie przypadki, więc jeśli podróżujesz z drużyną, zawsze dostajesz pracę domową do zrobienia w tym czasie.
Z pewnością będę tęsknić za koszykówką, ale w tym tygodniu mamy regionals w Ketchikan, czyli wszystkie szkoły z regionu południowo-wschodniego zlatują się do nas, na cały tydzień, drużyny koszykówki, drużyny taneczne, cheerleaderki, pep bands, oraz uczniowie, czyli kibice :) zapowiada się naprawdę niesamowity i ciekawy tydzień, a już 5 marca w moje 18 urodziny, pierwszy trening girls soccer czyli dziewczęcej piłki nożnej, a więc nie ma czasu na nudę!!

Paweł, Rike,---, Jericho, Ilkka
Na koniec, chciałabym złożyć życzenia moim Kochanym Rodzicom, którzy 29 lutego będą obchodzić 20 rocznicę ślubu (lub 5 zależy jak na to spojrzeć), dziękuję wam za wszystko co dla mnie robicie, bez was nie spełniłabym nigdy swoich marzeń oraz nie byłabym człowiekiem, którym teraz jestem, kocham was i dziękuje wam za wasz czas, wytrwałość i cierpliwość (której potrzeba do mnie dużo ;) )

walentynkowe m&m's




Postanowiłam również zmienić sposób wyświetlania zdjęć, aby to zrobić musiałam również zmienić szablon, cóż coś za coś, mam nadzieję, że będzie wam teraz łatwiej i wygodniej :)

Pozdrawiam wszystkich czytelników i do napisania :)

Ketchikan w słoneczne dni
super bowl party




widok z okna ;)






1 komentarz:

  1. łał, nigdy nie widziałam czegoś takiego ! super sprawa. wogóle wymiany i poznawanie innych krajów od środka jest niesamowicie ciekawe.
    zasłużyłaś na to blogowe wyróżnienie ;)

    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń