wtorek, listopada 15, 2011

Nowa Rodzina + 3 miesiace pobytu

Dziś krótko, bez zdjęć, najnowsze wydarzenia.
Dokładnie dziś mijają 3 miesiące odkąd opuściłam swój dom w poszukiwaniu wielkiej przygody na Alasce (16.08-16.11) !!!
Zmiana rodziny w życiu wymieńca to zawsze duże wydarzenie. Na wymianie Rotary, każdy exchange student będzie w 2 lub 3 rodzinach. W moim przypadku będą to na pewno 3 rodziny, a może i nawet 4, ponieważ jest dużo chętnych...
Wyprowadzka nie jest prosta, po trzech miesiącach nareszcie wiesz gdzie są szklanki, gdzie talerze, gdzie należy odkładać brudne naczynia, kiedy kto może uprać swoje rzeczy, o której kto wraca do domu i wszystkie inne zasady, ale jednocześnie starasz się nie przywiązywać do tych ludzi bo przecież to tylko na 3 miesiące, niestety nie da się po trzech miesiącach czujesz się jak w domu, aż nagle staje się to co było nieuniknione, dostajesz nakaz spakowania swoich rzeczy i porzucenia wszystkiego, aby rozpocząć cały żmudny proces od początku.
Jak pewnie wywnioskowaliście zmieniłam rodzinę, odbyło się to w niedzielę 13.11.2011. Dokładnie o godzinie 13:58 do drzwi zapukała moja YEO aby przetransportować mnie do nowego domu. Było smutno, niemalże łzy w oczach się pojawiły. Ale cóż trzeba żyć dalej, teraz mieszkam z moją koleżanką Alexą, niestety jest to dość daleko od centrum miasta o ile można tak powiedzieć, że coś jest daleko na wyspie gdzie łączna długość dróg wynosi 34 mile. No ale cóż, wytrzymać do połowy lutego lub początku marca i znów mam nadzieję na powrót do "cywilizacji".

Po za tym jutro premiera kolejnej części "Zmierzchu", oczywiście amerykanie szaleją z tej okazji, w telewizji reklamy w których odliczają dni, w wiadomościach nawet jest podawane ile czasu jeszcze zostało do premiery ;) W sobotę natomiast mamy Winter Ball, więc idziemy wielką grupą na to jedno z największych wydarzeń szkolnych.

To tyle z current events. Dziękuję za śledzenie bloga i jak zwykle pozdrawiam :)


1 komentarz:

  1. Kochana Wspaniała Kasieńko!.
    Nawet sobie nie wyobrazasz jak niecierpliwie otwieram w niedziele Twojego bloga, aby znowu przeczytac co u ciebie słychac!?
    Dzisiaj mnie rozczarowałaś, bo nic nie raczyłas napisać.
    Generalnie jestem dumna z ciebie, jestes wspaniałą dziewczyną.
    Nie myslałam ze jestes az tak twarda.
    Ale ty chyba naprawde wiesz czego chcesz i robisz to dobrze. Całujemy cie mocno i pisz jak najwiecej aby zaspokoic nasza ciekawosc.
    Caluski Kasienko
    Wszyscy ktorzy cie kochaja w Białymstoku.

    OdpowiedzUsuń