niedziela, października 02, 2011

Juneau = DDF

Pamiętacie może jak pisałam, o eliminacjach do drużyny Debate? Jeżeli nie to odświeżę waszą pamięć. Otóż tydzień temu mieliśmy dead line na oddanie przemowy oraz sprawy na debaty i do Juneau na pierwsze zawody jadą najlepsze. I tak oto Katarzyna dostała szansę na wycieczkę do Juneau aby rywalizować z 9 szkołami z regionu South-East Alaska.
Do stolicy stanu popłynęliśmy statkiem i podróż zajęła nam dokładnie 23 godziny. Wszyscy mogą myśleć "o fajnie pewnie była zabawa" o nie! Odkąd o godzinie 15 30 w czwartek, weszliśmy na pokład i zajęliśmy naszą salę wyposażoną w automaty z żywnością i napojami, rozpoczęliśmy pracę nad naszymi przemowami , aby następnie przejść do pracy z naszymi partnerami w debate nad sprawami. Pracowaliśmy tak do 21:05 i do 22:00 dostaliśmy czas wolny, ponieważ o 22 cisza nocna na statku, następnego dnia było to samo mniej więcej od 9 do 13, a o godzinie 14 30 przybiliśmy do portu w Juneau. Nie mieliśmy ani chwili aby odpocząć po podróży, bo o 15 30 rozpoczynały się warsztaty, takie jak "Jak dobrze przemawiać publicznie", "Improwizacja", "Interpretacja dramatyczna i komediowa" i wiele, wiele więcej, należało więc wybrać warsztaty na których chciałoby się być i na nie iść. Każde zajęcia trwały 1,5 godziny, każdy miał obowiązek uczestniczyć w 3 warsztatach, a następnie uczestnicy Debate mieli Sparing Debates, na tematy takie jak "Sun or Moon?", "Harry Potter or Star Wars?" "Chicken or Beef?", a więc miało to na celu rozluźnić nas przed następnym dniem, popołudnie warsztatowe zakończyło się o 21 30 i zostaliśmy odesłani do łóżek. Następnego dnia zaczynaliśmy o 8, najpierw losowanie tematu na który będzie się wypowiadać, 20 minut w bibliotece na przygotowanie (bez używania komputerów!) i 4 minut gadania na dany temat przed sędziami. Moim tematem było "Siuts" czyli garnitury, uwierzcie nie jest łatwo gadać przez 4 minuty na temat garniturów. Nie byłam zadowolona po moim wystąpieniu, ale cóż nadszedł czas debat i tu się zaczęło....... Pierwsza debata była okropna, druga poszła lepiej i po tym przerwa, oraz czas na przemowy przygotowane już wcześniej na wybrany przez siebie temat. I tu musze przyznać, że byłam z siebie zadowolona, ale nie spodziewałam się że wejdę do Finału a tym bardziej, że zajmę TRZECIE MIEJSCE W SOUTH EAST ALASKA!! to było nie możliwe według mnie przecież, jestem z Polski Angielski jest moim drugim językiem a nie tak jak ich pierwszym!! Po przemowach mieliśmy kolejne debaty i te debaty poszły niesamowicie dobrze i wygraliśmy nawet z najlepszym "debatorem" w regionie!! Ale długa ta notka... jeszcze tylko wyjaśnię kilka rzeczy i koniec więc nie zamykajcie jeszcze okien przeglądarek.
Tajemnicze DDF, czyli Drama, Debate and Forensics. Tematem debat było "The benefits of post 9/11 security measures out weigh to personal freedom." W jednej debacie uczestniczą dwie drużyny z rożnych szkół, składające się z dwóch osób. Na każdą sprawę za lub przeciw, należy mieć dowody w postaci artykułów z gazet, bądź odniesienia do prawa. Speech, czyli przemowa jest na dowolnie wybrany przez uczestnika temat, zależnie jaka jest to przemowa taki jest jej czas, czyli Expos - informacyjna trwa 6-8 min. natomiast oration - przekonywująca do czegoś, 8-10 min. I oczywiście drama, w tej konkurencji akurat nie startowałam, ani nie startował w niej nikt z Kayhi (mojej szkoły), polega to na monologach, duetach, pantomimach, skeczach, czyli ogólnie teatr ;)

Kończę już tę notkę bo jest troszkę za długa, a więc pozdrowienia z Alaski trzymajcie się i do napisania !! :)
co ciekawe ostateczny wynik był taki sam jak przedstawiony powyżej z finalu :) 2,3,4 miejsce Ketchikan !!!!!!


P.S. Halloween w sklepach i na ulicach się rozpoczął!!! A ja w tym tygodniu mam egzaminy HSGQE, więc trzymać kciuki !! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz