niedziela, października 23, 2011

Brak czasu!! Senior Carnival i wycinanie dyń

Tak jak w tytule moi drodzy czytelnicy, brak czasu!!! Prace domowe, treningi, spotkania ze znajomymi po szkole, oraz szkolne wydarzenia sprawiają, że nawet nie ma czasu na porządny sen. Z ostatnich wydarzeń to oczywiście SENIOR CARNIVAL!!!!
Polega to na tym, że Seniors organizują wieczór gier i zabaw w szkole. Brzmi dziwnie "gry i zabawy"? Nie chodzi tu bynajmniej o jakieś proste przeciąganie liny, czy zabawę w "raz dwa trzy baba jaga patrzy" czy inne tego typu, są to gry z prawdziwego zdarzenia, bardzo przypominające te z Lunaparków. Byliśmy podzieleni na grupy po około 4-5 osób, każda grupa prowadziła inne stoisko, a było ich multum zwłaszcza, że wszystko rozgrywało się na dwóch salach gimnastycznych, holu głównym, oraz dwóch salach lekcyjnych.  W salach gimnastycznych były: piłka nożna, koszykówka, football, rzuty kurczakami, balonowy dart, black jack, ruletka, malowanie twarzy, cake walk, bungee run i więcej...
W holu głównym było Bingo, a w salach lekcyjnych salony gier elektronicznych ( automaty itp. )
Ja prowadziłam stanowisko rzutów do kosza, co było strasznie męczące 5 godzin nieustannego podawania piłek... ale za to było naprawdę bardzo fajnie.
Przez to, że my jesteśmy Seniors, a jak sama nazwa wskazuję "Senior Carnival", musieliśmy wszystko rozstawić, malować, sprzedawać bilety, prowadzić, a na końcu posprzątać. Ustanowiliśmy rekord szkoły w rozstawieniu i posprzątaniu. Rozstawienie zajęło nam 7 godzin, a posprzątanie 1,5 godziny, vice-dyrektor i równocześnie jeden z opiekunów klasy stwierdził, że Klasa 2012 jest najlepszą klasą jak dotąd, oczywiście jeden z uczniów zapytał go czy mówi tak każdej klasie, ale bez chwili zawahania wszyscy nauczyciele zgodnie wykrzyknęli NIE.



























Cała klasa seniors, czyli Class of 2012 !!


W tym tygodniu będziemy mieli kolejny spirit week, czyli w poniedziałek- pijama day, wtorek- beach day, środa - twin day, czwartek- school spirit day, piątek - jeans shorts day.


Przed chwilą wycinałam również pierwszy raz w życiu dynie!! Super zabawa, dużo roboty i świetne efekty !! :D







Kojarzycie może takie wideo http://www.tvn24.pl/26086,1721350,0,1,niedzwiadek-na-warzywnym-wegetarianin,wiadomosc.html   a więc to wydarzyło się właśnie w moim mieście, na dodatek właścicielka tego sklepu przyjaźni się z moją host mamą, oraz jest w moim rotary clubie :)

Pozdrawiam, trzymajcie się ciepło w zimnej Polsce, a tym czasem na mojej Alasce 10 C w dzień, a 8 C w nocy ;)

wtorek, października 11, 2011

prawie 2 miesiące..

Dokładnie 16 października minie 2 miesiące mojego pobytu na wymianie. Szczerze mówiąc/pisząc...czas leci bardzo szybko, bo to już rzeczywiście 2 miesiące!!
2 miesiące bez rodziny, znajomych, przyjaciół, polskiego liceum i polskiego języka na co dzień!!
Po 2 miesiącach mogę spokojnie napisać, że myślę po angielsku, nie zastanawiam się nad tłumaczeniem,  mówię już naturalnie, tak samo z tv i nauką do szkoły (pomijając terminologię na zaawansowanej biologii ale to już inna bajka ;P)
Co poza tym..? Mam bardzo fajnych znajomych, ostatni piątek, ponieważ był wolny spędziłam z Sarą, Jenessą i Emmą w domu Sary, której rodzice są meksykanami, więc robiłyśmy meksykańskie Tamales i ciastko cytrynowe :).
Już wyjaśniam dlaczego mieliśmy wolny piątek. W zeszłym tygodniu były konferencje nauczycieli z rodzicami, czyli wywiadówki, co ciekawe na wywiadówki chodzi się z rodzicem. W związku z tym nauczyciele musieli zostać po lekcjach, co dało ekstra wypracowane godziny, więc aby sobie jakoś je odebrać mieliśmy wolny piątek ;) W szkole za dwa tygodnie kończy się pierwsza kwarta, więc nauczyciele zgodnie stwierdzili, że 50 zadań z dnia na dzień to za mało, a więc trzeba trochę uczniów przycisnąć, to teraz dają po 70-80.... ale nie ma co marudzić, bo szkoła fajna :)
 W poniedziałek mieliśmy half day, z okazji dnia Columba, co oznacza każdą lekcję po 45 minut, bez przerwy na lunch i takim o to sposobem dzień szkolny kończy się o 12. ;)
Wielkimi krokami zbliża się również Halloween, czego nie da się nie zauważyć w sklepach, wszystko jest halloweenowe nawet ciastka Oreo są o smaku dyni. Z 2 koleżankami postanowiłyśmy, że przebieramy się za piratów, a moja host rodzina już zapowiedziała imprezę halloweenową u nas, z wycinaniem dyni i oglądaniem horrorów, które ma wybrać osobiście Jeremy ( host tata ).
W ostatnim czasie dowiedziałam się również, że będę miała trzy host rodziny, jak na rotariańską wymianę przystało :) Do drugiej rodziny przeprowadzam się przed lub po świętach, ale to się jeszcze okaże... Teraz czas na zdjęcia :)
"Kate!! Przestań wyciskać cytryny musisz spróbować Sour Patch"








Trochę zdjęć z amerykańskiego sklepu  ;)







Pozdrowienia zza oceanu !! :)

P.S. Dziękuję za śledzenie bloga oraz za pytania wysyłane na maila, staram się jak mogę odpisać na wszystkie ale brakuje czasu, więc proszę o cierpliwość :)

niedziela, października 02, 2011

Juneau = DDF

Pamiętacie może jak pisałam, o eliminacjach do drużyny Debate? Jeżeli nie to odświeżę waszą pamięć. Otóż tydzień temu mieliśmy dead line na oddanie przemowy oraz sprawy na debaty i do Juneau na pierwsze zawody jadą najlepsze. I tak oto Katarzyna dostała szansę na wycieczkę do Juneau aby rywalizować z 9 szkołami z regionu South-East Alaska.
Do stolicy stanu popłynęliśmy statkiem i podróż zajęła nam dokładnie 23 godziny. Wszyscy mogą myśleć "o fajnie pewnie była zabawa" o nie! Odkąd o godzinie 15 30 w czwartek, weszliśmy na pokład i zajęliśmy naszą salę wyposażoną w automaty z żywnością i napojami, rozpoczęliśmy pracę nad naszymi przemowami , aby następnie przejść do pracy z naszymi partnerami w debate nad sprawami. Pracowaliśmy tak do 21:05 i do 22:00 dostaliśmy czas wolny, ponieważ o 22 cisza nocna na statku, następnego dnia było to samo mniej więcej od 9 do 13, a o godzinie 14 30 przybiliśmy do portu w Juneau. Nie mieliśmy ani chwili aby odpocząć po podróży, bo o 15 30 rozpoczynały się warsztaty, takie jak "Jak dobrze przemawiać publicznie", "Improwizacja", "Interpretacja dramatyczna i komediowa" i wiele, wiele więcej, należało więc wybrać warsztaty na których chciałoby się być i na nie iść. Każde zajęcia trwały 1,5 godziny, każdy miał obowiązek uczestniczyć w 3 warsztatach, a następnie uczestnicy Debate mieli Sparing Debates, na tematy takie jak "Sun or Moon?", "Harry Potter or Star Wars?" "Chicken or Beef?", a więc miało to na celu rozluźnić nas przed następnym dniem, popołudnie warsztatowe zakończyło się o 21 30 i zostaliśmy odesłani do łóżek. Następnego dnia zaczynaliśmy o 8, najpierw losowanie tematu na który będzie się wypowiadać, 20 minut w bibliotece na przygotowanie (bez używania komputerów!) i 4 minut gadania na dany temat przed sędziami. Moim tematem było "Siuts" czyli garnitury, uwierzcie nie jest łatwo gadać przez 4 minuty na temat garniturów. Nie byłam zadowolona po moim wystąpieniu, ale cóż nadszedł czas debat i tu się zaczęło....... Pierwsza debata była okropna, druga poszła lepiej i po tym przerwa, oraz czas na przemowy przygotowane już wcześniej na wybrany przez siebie temat. I tu musze przyznać, że byłam z siebie zadowolona, ale nie spodziewałam się że wejdę do Finału a tym bardziej, że zajmę TRZECIE MIEJSCE W SOUTH EAST ALASKA!! to było nie możliwe według mnie przecież, jestem z Polski Angielski jest moim drugim językiem a nie tak jak ich pierwszym!! Po przemowach mieliśmy kolejne debaty i te debaty poszły niesamowicie dobrze i wygraliśmy nawet z najlepszym "debatorem" w regionie!! Ale długa ta notka... jeszcze tylko wyjaśnię kilka rzeczy i koniec więc nie zamykajcie jeszcze okien przeglądarek.
Tajemnicze DDF, czyli Drama, Debate and Forensics. Tematem debat było "The benefits of post 9/11 security measures out weigh to personal freedom." W jednej debacie uczestniczą dwie drużyny z rożnych szkół, składające się z dwóch osób. Na każdą sprawę za lub przeciw, należy mieć dowody w postaci artykułów z gazet, bądź odniesienia do prawa. Speech, czyli przemowa jest na dowolnie wybrany przez uczestnika temat, zależnie jaka jest to przemowa taki jest jej czas, czyli Expos - informacyjna trwa 6-8 min. natomiast oration - przekonywująca do czegoś, 8-10 min. I oczywiście drama, w tej konkurencji akurat nie startowałam, ani nie startował w niej nikt z Kayhi (mojej szkoły), polega to na monologach, duetach, pantomimach, skeczach, czyli ogólnie teatr ;)

Kończę już tę notkę bo jest troszkę za długa, a więc pozdrowienia z Alaski trzymajcie się i do napisania !! :)
co ciekawe ostateczny wynik był taki sam jak przedstawiony powyżej z finalu :) 2,3,4 miejsce Ketchikan !!!!!!


P.S. Halloween w sklepach i na ulicach się rozpoczął!!! A ja w tym tygodniu mam egzaminy HSGQE, więc trzymać kciuki !! :)