wtorek, września 06, 2011

Prince of Wales Island, szkoła i równe 3 tygodnie.

Na Alasce jestem już od równych 3 tygodni, jak na razie jest bardzo dobrze :) Dzisiaj na przykład na radzie szkolnej wychwalano mnie za język, wiedzę i oceny ( a wiem to od mojej host mamy, która jest w tej o to radzie). Ale szkoła jak szkoła, za wyjątkiem różnicy pomiędzy polskimi i amerykańskimi nauczycielami. Tak jak moi koledzy i koleżanki wymieńcy również zauważam, że nauczyciele tutaj mają więcej dystansu do siebie, ale również uczniowie znają swoje miejsce. Przykład gdzie na lekcji matmy w Polsce nauczyciel zacznie rzucać kalkulatorami po klasie, zamykać drzwi i nie wpuszczać dyrektora krzycząc jednocześnie, że nie ma nikogo w sali... lub nauczyciel wychodzi z klasy do sekretariatu, w Polsce od razu wrzaski w klasie jak u małp w zoo, a tu wszyscy normalnie się zachowują bez głupich wrzasków tylko sobie rozmawiają po cichu, żeby nie przeszkadzać innym. I to mi się bardzo podoba!

A teraz czas na tajemnicze Prince of Wales Island !! Ta wyspa jest przepiękna!! Na całej wyspie mieszka  ok. 4 000 ludzi, a wyspa należy do jednych z największych na świecie (podobno), jest totalnie dzika można tam napotkać niedźwiedzia, jelenia, sarenki, orły, czaple na normalnym spacerze, a chodząc po plaży nie jest problemem zobaczyć fokę, orkę lub wieloryba no i oczywiście w rzekach pełnooooooo łososi!!
Nacieszcie oczy zdjęciami, bo słowa są tu zbędne.
A ja w czwartek wybywam na Orientation meeting dla wymieńców w moim dystrykcie, czyli 5010. Zapowiada się świetny weekend z ludźmi ze całego globu :)




















Życzę wam wszystkim miłego tygodnia i do napisania za tydzień :)

3 komentarze:

  1. cudowne zdjęcia. a jak tam u cb z pogodą?

    OdpowiedzUsuń
  2. zazdroszcze strrrrrasznie tej Alaski... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moje życie straciło sens, od kiedy nie mogę znaleźć nazwy tego niebieskiego ptaka, który wygląda mi na jakiegoś dzięciołowatego. poratuj

    OdpowiedzUsuń