sobota, sierpnia 27, 2011

1,5 tygodnia...

Nie czuję zupełnie, że jestem tu dopiero półtora tygodnia... odczuwam bardziej jak pół roku, żyję po prostu normalnie. Właśnie wróciłam z nocowania u jednej z koleżanek, a cały ostatni tydzień wychodziłam do miasta i spotykałam się z nowymi znajomymi. Jest to o tyle niesamowite, że jeszcze nie zaczęłam chodzić do szkoły, ale to już ostatnie dni wolności. Życie tu jest naprawdę super, ludzie organizują różne zabawy w mieście w których bierze udział cała społeczność i nie ważne ile masz lat czy jaki masz zawód wszyscy się dobrze bawią.
Ketchikan to miasto turystyczne codziennie przypływa tu 4-6 wielkich statków wycieczkowych ze wszystkich stron świata. Dowiedziałam się nawet, że w sezonie turystycznym można tu spotkać wiele gwiazd Hollywood. Miejscowi mają sposób na rozpoznawanie turystów, mianowicie tylko urlopowicze noszą parasole!! Tak dziwne ale tu ludzie nie noszą parasoli tylko super kurtki przeciw deszczowe oraz XtraTuf-czyli kalosze.












P.S. Dziękuję i pozdrawiam Aleksandrę W. która jest na wymianie w Ohio i o godzinie 00:30 jej czasu zdecydowała się na 15 min rozmowy ze mną i dziewczynami, które bardzo chciały posłuchać rozmowy po polsku.
P.S. 2. Amerykanie kiedy próbują to bardzo śmiesznie mówią po polsku.. :P I jeśli chodzi o mój angielski i komunikację to nie napotkałam jeszcze żadnych problemów, ale poczekajmy aż się zacznie szkoła :P

4 komentarze:

  1. jejku zazdroszczę ;)
    powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. extra.
    Ale zazdroszczę <3

    Mam dopiero 14 lat i jestem w II gim, ale chce wyjechac na 2LO.
    Najbardziej tylko boje się na jaką rodzine trafię, szkoda, że samemu nie można wybrać ;P , ani załatwić sb.

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuje za pozdro :D bylo milo z nimi pogadac.

    OdpowiedzUsuń