czwartek, stycznia 27, 2011

czekanie...

Ten post na wasze szczęście nie będzie takim kolosem jak poprzedni :) Jutro ostatni raz w styczniu uczniowie w moim województwie idą do szkoły przed dwutygodniowymi feriami, niestety ja już drugi tydzień siedzę w domu chora, no cóż zdarza się i mam tylko nadzieję , że po raz ostatni w tym roku szkolnym...w czasie ferii robię chyba to co wszyscy, czyli jadę na tydzień w góry, a potem spotkania ze znajomymi i przyjaciółmi... ale dosyć o tym...
Koniec stycznia oraz choroba zmusza do wielu przemyśleń, zwłaszcza, że czekam w wielkim napięciu na odpowiedź dotyczącą mojego wyjazdu, a w zasadzie czy w ogóle jadę czy też nie... najgorsze jest to, że na Facebook-owej stronie  Rotary Youth Exchange, coraz więcej osób zaczyna publikować informacje do jakich krajów wyjeżdżają, a ja (zresztą nie tylko ja, ale prawdopodobnie również osoby aplikujące z Polski), nie mam jeszcze takowej informacji...

Ponownie żegnam się z wami już chyba kultowym na blogach pożegnaniem "do napisania"!!

P.S. następnego postu, tym razem na pewno możecie spodziewać się już z bardziej konkretnymi informacjami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz